• Wpisów:14
  • Średnio co: 91 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 09:13
  • Licznik odwiedzin:1 659 / 1372 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zostałam nominowana przez:
http://lovetini214.pinger.pl/
*Dziękuję. *
*Pytanka
1. ile masz latek?
14, rocznikowo 15
2. ulu. kolor?
Hmm.. Fiolet?
3. Ulu. postać z voletty (prócz violi)
Lubiłam Tomás'a
4. najlepsza focia Cande
Wszystkie z najnowszej sesji <3
5. ulu. zajęcie
Pisanie opowiadań
6. ulu. serial?
"Violetta"! <3
Wiki.
 

 
~ Violetta ~
- Pierwszy raz dostałam mandat! Co chwilę ktoś do mnie dzwoni, dostałam już wezwanie, bo zapomniałam zapłacić...
- Co?! Viola, poniesiesz za to srogą karę! Możesz trafić nawet za kratki! Za co ten mandat? - zniżyła głos blondynka.
- Przekroczenie prędkości. Na pięćdziesiątce jechałam setką... - zwierzałam się.
- Oj, Viola, Viola.. Co na to León?
- Wiadomo, jest wściekły. Boi się o mnie...
- Jak każdy mężczyzna. - rzekła Lu śmiejąc się. Muszę kończyć, postanowiłam, że przejdę się na spacer. - dodała.
- OK, zadzwonie później, pa!
- Do usłyszenia! Pa! - wypowiedziała ostatnie słowa Ludmi.

~ Ludmila ~
- Jerzy! Możemy iść! - krzyknęłam na cały dom, schodząc po schodach.
- Wow, ciężana mamuśka w dresach, tak powinno być! - rzekł zdziwiony wyglądem dziewczyny.

~ 10 minut później, Wieża Eiffla ~

~ Jerzy ~
- Wjeżdżamy na górę? Jest mała kolejka... - zapytałem.
- Tak! Będą piękne widoki, prawda?
- Oczywiście! Ale czekaj... Nie wziąłem aparatu.. - powiedziałem zmieszany.
- Nie potrzebny, wystarczy, że jest przy mnie ważna dla mnie osoba. - rozpływała się Lud.
- Chodzi Ci o mnie? - pytałem zaskoczony.
- Nie, o moje dziecko w brzuchu! - wykrzyknęła ze śmiechem kobieta.

~ Kilkanaście minut później ~

- Jesteśmy, jak podoba Ci się Paryż?
- Jest tak samo piękny jak Ty. - flirtowała Ludmila.

Nic nie powiedziałem, tylko zbliżyłem się do mojej wybranki i ... !
-------------------------------------------------------
Co zrobi Jerzy? Jak zachowa się dziewczyna?
Wiki.
 

 
Jejciu, jak długo mnie tu nie było.
Zaraz dodam kilka części opek, powracam do normalnego pisania...
Ogarnęłam się w szkole, dzisiaj zostałam, bo moja klasa poszła do kina, a ja na tym filmie byłam z moją przyjaciółką, więc stwierdziłam, że nie ma po co iść.
Wiki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jestem! Mam teraz sporo na głowie!
Mimo, że mam ferie dopiero 17.02 (jestem z Opolskiego) to już teraz mam sporo sprawdzianów, bo muszą zatwierdzić nam oceny! MASAKRA!
Zaraz pobawię się kodami, a potem spróbuję dodać jakieś opko, ale nie obiecuję! Mam nadzieję, że w czasie ferii wszystko nadrobię!
Wiki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
~ Ludmila ~
- Nie! Wierzyłam Ci do czasu! Nie chcesz powiedzieć mi kim naprawdę jesteś?! W takim razie koniec z nami!
- Jakimi nami?! Nas nigdy nie było!
- O czym Ty mówisz, Federico?!
- Jestem Jerzy! Ludmi co Ci się dzieje?!
- Federico, nie rób sobie ze mnie jaj! Idę się położyć!
- Dobranoc w takim razie! - rzekł mężczyzna.

~ Poranek, godzina 8 ~

~ Jerzy ~
Przygotowałem dla Ludmily śniadanie do łóżka. Nie wiem co wczoraj się działo, widocznie była zmęczona całą sytuacją i nie miała świadomości co mówi! Ale mniejsza z tym! Wszedłem do jej pokoju po cichu, jednak ona nie spała i rzekła:
- Wchodź śmiało! Co tam masz?
- Śniadanie do łóżka dla mojej księżniczki!
- Twojej księżniczki? Dobry żart, Jerzy! - powiedziałam śmiejąc się.

~ Kilka godzin później ~

~ Violetta ~
- León, León! Co ja mam teraz zrobić?!
- Kochanie, nie bądź zła. Każdy kiedyś to przeżył.
- Ale ja nie byłam na to przygotowana, kotku! Nie wiedziałam, że po tym może być tak źle! - rzekłam.

Moją rozmowę z León'em przerwał telefon od Lu.
- Halo?
- Cześć, Violu!
- Hej, Ludmi...
- A co Ty taka przygnębiona? Zawsze byłaś pełna życia!
- No, bo...
- Bo co?!
- Przeżyłam wczoraj swój pierwszy raz!
- Serio?! I jak było, kochana?!
- Okropnie! Teraz mam przez to same problemy!
- Ojej, a co z León'em?
- Ludmi, Ty tylko o tym! - rzekłam wzburzona, ale uśmiechnięta.
- W takim razie o co chodzi?
- Pierwszy raz ... !
-------------------------------------------------------
O co chodziło Violce?
~ Rozdział 7 już niedługo! ~
Wiki.
 

 
Witajcie kochani!
Nie było mnie tutaj kilka dni, niestety zwyciężyła nauka! -,- Druga gimnazjum jest najgorsza! Dochodzą nowe rzeczy, które są okropnie trudne!
Zaraz zabieram się za pisanie
Mam nadzieję, że mnie rozumiecie!
Wiki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
~ Ludmila ~
- Kojarzę jego nazwisko! Jerzy Biały, polski architekt!
- Ludmi, przecież to jest nasz przyjaciel Jorge Blanco!
- Tym razem Ci nie wierzę, Violu! On by mnie nie okłamał!
- Dobra, jak chcesz, ale uważaj na niego, bo on wie kim jesteś!
- Viola, przestań! Muszę kończyć, pa kochana!
- Pa!

Weszłam spokojnie do przedpokoju, zdjęłam moją letnią kurtkę, czyli skórę oraz buty i kierowałam się przed siebie. Nie wierzyłam własnym oczom, dlatego rzekłam:
- Czy Ty naprawdę urządziłeś to sam?! Wygląda to na damską rękę!
- Tak, tak. Podoba Ci się? Naprawdę?
- Tak! Tutaj jest prześlicznie!
- Haha, nie widziałaś jeszcze całego domu! Chcesz obejść?
- Z wielką chęcią! - rzekłam.
- Mój salon na górze jest trochę skromniejszy niż ten piętro niżej.. - uśmiechął się chłopak.
- Według ciebie skromniejszy.. Dla mnie to jest CUDO!
- Nie widziałaś mojej łazienki, oto ona:
- Wow! Naprawdę olśniewająca! A ja gdzie będę spać? Gdzie moja tymczasowa łazienka?
- Tak, więc chodźmy piętro wyżej. Tam są pokoje dla gości. To twoja łazienka:
A to twoja sypialnia:
- Ojej! A Ty, gdzie śpisz?
- Znów musimy zejść na dół, ale, żeby się nie przemęczać "zawołam" windę!
- Yyy.. Przejdę się schodami, nie lubię wind!
- Nie ma sprawy! Zejdź pietro niżej..

~ 5 minut później w sypialni ~
- Naprawdę wspaniała! Mogę rzucić się na łóżko? - rzekłam ze śmiechem.
- Tak, pewnie!

Po chwili, gdy leżałam na bardzo wygodnym łóżku gospodarza domu, on położył się koło mnie i zajęliśmy rozmawiać:
- Jerzy, powiedz mi prawdę, czy jesteś Argentyńczykiem?
- Dlaczego zadajesz mi takie pytanie? Przecież powiedziałem Ci, że jestem z Polski. Nie wierzysz mi?
- Nie do końca. Rozmawiałam z przyjaciółką i powiedziała mi, że kojarzy jakiegoś Jerzego Białego, tyle, że z Argentyny..
- Ludmi, czy Ty naprawdę poskradałaś zmysły?!
- Nie! Wierzyłam Ci do czasu! Nie chcesz powiedzieć mi kim naprawdę jesteś?! W takim razie ... !
-------------------------------------------------------
Co powie Ludmila swojemu nowemu znajomemu? Jak on na to zareaguje?
~ Rozdział 6 już wkrótce ~
Wiki.
  • awatar Gość: ekscytujące !!!
  • awatar Opowiadania o Lu. <3: @gość: Piszę jak chcę tak? Opowiadania muszą mieć jakiś wątek, bo mogę pisać 50 nieinteresujących nikogo rozdziałów dodatkowo bez wątków i to dopiero jest CHORE!
  • awatar Gość: Twoje opowiadanie jest chore! Wszystko dzieje się jednego dnia! Apropo o ciąży dowiaduję się gdzieś 2 tygodnie po a nie drugiego dnia! CHORE!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
~ Ludmila ~
- Cześć! Mogę zatrzymać się u ciebie do czasu, aż nie znajdę hotelu z wolnymi pokojami? - zapytałam.
- Pewnie! Przyjechać po ciebie? Gdzie jesteś?
- Możesz, jestem przy Hilton'ie.
- Uuu.. Nie dziwię się, że nie było miejsc. - zaśmiał się chłopak. Już po ciebie jadę.
- Czekam. - powiedziałam i odłożyłam słuchawkę.

~ 45 minut później, już w drodze powrotnej ~
Nikt z nas się nie odzywał.. Słychać było tylko silnik samochodu. Nie jestem przyzwyczajona do ciszy. Zawsze wokół mnie był gwar i hałas, teraz tego nie ma.
- Lubisz spokój? - zapytałam kierowcę.
- Uwielbiam. Tylko wtedy mogę się odstresować i zapomnieć o codziennych sprawach.
- Aha. Ja wolę chyba, gdy jest głośno.
- Hahaha. Inni, a jednak tacy sami..
- Mówiłeś coś? - zapytałam.
- Nie, nie. Nic nie mówiłem.. Jesteśmy na miejscu.
- Naprawdę? Ale tu uroczo..
- Dziękuję. Sam wszystko projektowałem.
- Serio? W takim razie. Jesteś architektem?
- Tak. Można to tak nazwać. Zapraszam.
- Chwilkę. Muszę do kogoś zadzwonić. Zaraz przyjdę.
- Okej.. Poczekam w salonie. - powiedział mężczyzna.

~ Piszę sms'a do Violi ~
- Hej, Violu! Jestem w Paryżu, poznałam tutaj naprawdę fajnego faceta z Polski! Chyba się zakochałam.. Mogę zadzwonić?
Nie dostałam odpowiedzi, ale po chwili zadzwonił dzwonek. To była Vilu.
- Halo? Ludmi?
- Hej, Violu!
- Hej, hej! Co Ty tak odwalasz? Co to za chłopak?
- Jest inżynierem. Bardzo mi pomaga. Chyba się w nim zakochałam.
- Oj, Lu! Jak się nazywa? Powiesz mi?
- Kojarzę jego nazwisko! Jerzy Biały, polski architekt!
- Ludmi, przecież to jest ... !
----------------------------------------------------
Kim jest Jerzy Biały? Czy skrywa on przed dziewczyną jakąś tajemnicę?
~ 5 rozdział już niedługo ~
Wiki.
 

 
~ Ludmila ~
- Dopilnuję, żebyś nie usunęła ciąży! Ja wiem do czego jesteś zdolna Lu!
- Spokojnie, przemyślałam sprawę, ale nie mogę być z kimś takim jak Federico. Nie mam zamiaru, żyć z tym człowiekiem całe życie! Przepraszam Cię, kochana, ale muszę iść się spakować! Wyjeżdżam!
- Ludmi, nie możesz... - rzekła zasmucona Fran.
- Mogę, a Ty mnie nie powstrzymasz Fran, idź już! Tak będzie najlepiej! - powiedziałam i poszłam się pakować.

Kiedy wkładałam wszystkie swoje ubrania do walizek, myślałam o mojej przyszłości. Jednak nie mogłam zapomnieć o Federico. Kocham go, ale po tym co zrobił nie mogę z nim być. Stracił mnie na zawsze.

Nagle zadzwonił telefon. To była Violetta. Nie odebrałam. Nie miałam po co. Nie wiedziałam co jej powiedzieć, jak się zachować. Wiem, że jest na mnie teraz jeszcze bardziej wściekła, ale tak musi być!

~ Godzinę później, na lotnisku ~
Podeszłam pod kasę i zapytałam:
- Można kupić jeszcze bilety do Europy?
- Tak. Dostępne są: Paryż, Londyn i Warszawa.
- W takim razie poproszę jeden bilety do Paryża.
- Dobrze, prosze, należy kierować się do terminalu A.
- Dziękuję! - rzekłam.

Jestem już odprawiona, teraz czekam aż zaczną wpuszczać nas do samolotu. Smutno jest mi tak bez pożegnania wyjechać, ale muszę to zrobić! Nie mam nic do stracenia! Paryż to miasto zakochanych, może znajdę tam odpowiedniego partnera.

~ Pół godziny później ~
Siedzę w samolocie. Mam miejsce obok bardzo miłego chłopaka! Na dodatek jest przystojny!
- Witaj! Po co leci pan do Paryża?
- Dzień dobry! Ja? Wracam do domu.
- Jest pan Francuzem? Nie widać.
- Nie. Jestem Polakiem, ale mieszkam w Paryżu.
- Nigdy nie byłam w Polsce. Warto tam pojechać? Doradzi mi coś pan?
- Przejdźmy może na "Ty", nie lubię, gdy ktoś mówi do mnie "pan". - rzekł śmiejąc się.
- Dobrze, jestem Ludmila. Odpowiesz na moje pytanie?
- Masz naprawdę śliczne imię! Ah, tak. Warto odwiedzić Poznań i Gdańsk, chociaż stolica nie jest gorsza.
- Kiedyś się tam wybiorę. Na pewno! Zachęciłeś mnie! Masz jakąś rodzinę?
- Nie. Narazie nic nie planuję! Jestem na to za młody! A Ty, po co lecisz do Francji?
- Muszę trochę odpocząć od rzeczywistości. Francja to chyba dobry pomysł?
- Bardzo!

Nim się spostrzegliśmy, byliśmy w Paryżu - stolicy Francji. Nadszedł czas na wybór hotelu i zamówienie taksówki.

- Muszę iść! - rzekłam. Fajnie się z tobą gadało! Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy!
- Czekaj! Odprowadzę Cię do taksówki.
- Naprawdę nie trzeba. Dam radę sama.
- Lepiej nie. Młode Mamy trzeba pilnować! - powiedział uśmiechnięty.
- Skąd wiesz?!
- To widać. Chodźmy już.

Kiedy doszliśmy do postoju taksówek, chłopak zapytał mnie:
- A gdzie Ty tak naprawdę jedziesz? Masz tu rodzinę? A może zatrzymujesz się w jakimś hotelu?
- Nie, nie mam tutaj żadnych krewnych. Postaram zaraz poszukać się jakiegoś hotelu.
- No, dobrze. Trzymaj wizytówkę z moim nazwiskiem, adresem i telefonem! W razie czego dzwoń! Na mnie zawsze możesz liczyć!
- Dziękuję, a teraz cześć! - krzyknęła i wsiadła do taksówki.

~ 2 godziny później ~
Stoję pod wejściem chyba już 10 hotelu i wszystkie pokoje są zajęte! Co za pech! Ale zaraz! Mam pomysł! Wyjęłam telefon z torebki i zadzwoniłam do pewnej osoby.
- Cześć! Mogę ... ?
-------------------------------------------------------
Do kogo zadzwoniła Lud i co od niego chciała?
Dowiedzie się już niedługo!
Rozdział 4 w najbliższym czasie!
Wiki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie było mnie tutaj kilka dni, ale to z powodu świąt, było sprzątanie i tak jakoś wyszło! Mam nadzieję, że się nie gniewacie! Zaraz dodam nowe opowiadanie i postaram się, żeby było długie, bo mam ostatnio sporo pomysłów!
Wiki.
 

 
~ Ludmila ~
~ Godzinę później ~
- I jak? Jesteś?
- Tak, ale muszę...
- Ludmi, chyba nie myślisz o tym co ja!?
- Niestety, muszę to zrobić... Nie mam wyboru... - rzekłam smutna.
- Lu, zdecyduj się oddać to dziecko, nie usuwaj ciąży...
- Muszę.
- Nie, jeśli chcesz, ja zaadoptuje to dziecko.
- Przemyślę sprawę. Muszę iść i ocknąć się trochę.

~ Po południu ~
Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. Nie byłam w stanie ruszyć się z kanapy... Krzyknęłam, więc: ,,Drzwi otwarte!" Ktoś złapał za klamkę i otworzyły się. Była to Francesca.
- Cześć. - rzekła.
- Hej... Nie mam siły gadać.
- Rozumiem Cię. Viola wszystko mi opowiedziała. Poczekaj chwilę.
Fran wyszła na chwilę z domu, ale zaraz wróciła i to z WALIZKĄ! Po chwili dodała:
- Przeprowadzam się do ciebie na okres twojej ciąży. Dopilnuję, żebyś ...
-------------------------------------------------------
Czego dopilnuje Francesca?
Wiki.
 

 
Serdecznie dziękuję mojej kochanej kuzynce Misi za zmianę wyglądu!
Mam nadzieję, że niedługo się zobaczymy! <3
______________________________________________________
Zaglądajcie na najlepszy blog o ,,Violettcie"!
http://misia00.pinger.pl/
Wiki.
 

 
~ Ludmila ~
Siedzę spokojnie na ławce pod Stud!o, gdy nagle widzę nadchodzącego Federico. Kieruje się w moją stronę, więc uciekam prosto do szkoły. On biegnie za mną, lecz ja staram się gdzieś schować. Niestety nie udało mi się to. Federico znajduje mnie w schowku na szczotki, wyciąga z niego, bierze na ręce i zabiera do domu. Podobno chce ze mną porozmawiać. Próbowałam stanąć na nogach, ale nic nie pomagało. Po wejściu do jego mieszkania wyjął z szafki czerwone wino i rozlał je do dwóch kieliszków. Do tamtego czasu pamiętam wszystko.

~ Rano ~
Obudziłam się w zupełnie nieznanym miejscu. Obok mnie był Federico. Pomyślałam tylko o jednym...
- NIE! - krzyknęłam na cały głos.
Po chwili usłyszałam ciszy głos:
- Nie martw się, wszystko będzie dobrze... Nic się nie stanie...
To był Federico! Myślałam, że jest porządnym facetem, a tu co!?

Szybko się ubrałam i zadzwoniłam do Violetty - mojej najlepszej przyjaciółki.
- Violu...
- Tak, Ludmi? - zapytała.
- Ja... To znaczy on... Spałam z Federico! - wykrzyknęłam zapłakana.
- Co?! Jak to się stało?! - dopytywała Viola.
Opowiedziałam jej o wszystkim, była strasznie zdziwiona, ale także współczuła mi... Pomyślałyśmy tylko o jednym... Musiałam jechać do apteki, kupiłam test ciążowy i pojechałam do Vilu.

~ U Violetty ~
- Nareszcie jesteś! Wchodź!
- Idę do łazienki, okej? Jest mi niedobrze... - mówiła Lu.
- To musi być to, Ludmi. Gratuluję. - rzekła Viola.

~ Godzinę później ~
- I jak? Jesteś?
- Tak, ale muszę...
________________________________________________________________
Podoba Wam się? Mam dalej pisać?
Co musi zrobić Ludmila?
Wiki.
 

 
Jestem Wiktoria i to mój pierwszy blog. Będę pisać na nim opowiadania o Ludmile, dziewczynie z serialu ,,Violetta".
Mam nadzieję, że będziecie mnie odwiedzać!
Zaraz zmienię wygląd bloga.
Pozdrowienia,
Wiki.
  • awatar Opowiadania o Lu. <3: @violetta: Mam 14 lat, w przyszłym roku skończę 15, jestem z rocznika 99' :D
  • awatar Opowiadania o Lu. <3: @ttttini!: Główną bohaterką moich opowiadań jest Ludmila! Zdania nie zmienię! :D Ale nie piszę tylko o niej, będzie wiele wątków dotyczących innych bohaterów! :)
  • awatar Gość: ile masz lat wiktoria?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›